Jaki był ostatni rok, każdy doskonale wie. Koronawirus zaatakował nagle, a nasze życie znacznie się zmieniło. Był to trudny czas dla wszystkich, jednak nie mogę powiedzieć, że ostatnie miesiące zapamiętam jako najgorsze w moim życiu. Wymagające, pełne wyzwań i męczące – to tak. Ale ostatnio, robiąc chyba po raz pierwszy w życiu porządne podsumowanie mijającego roku, doszłam do wniosku, że znalazłam w tej sytuacji sporo plusów. Wiązało się to oczywiście przede wszystkim z moim życiem prywatnym, jednak nie mogę powiedzieć, że 2020 rok był dla kultury zupełnie stracony.
Autor: annawojcik
Był sobie mroczny, mroczny las – Jakub Żulczyk, Zmorojewo
Tytus Grójecki, 15-latek z Warszawy, zostaje skazany na wakacje z dziadkami. Koledzy chwalą się obozami sportowymi i wyjazdami za granicę, a tu wyprawa do Głuszyc! Nic zatem dziwnego, że Tytusa wcale te wakacje nie cieszą. Na szczęście okazuje się, że wioska położona niedaleko domu dziadków owiana jest ponurą legendą… Tytus porzuca więc ukochane książki Stephena Kinga, by ruszyć tropem ducha starego Wirdały. Towarzyszy mu Anka, córka znajomych państwa Grójeckich.
Stoi twardo na nogach kulawy dotąd system edukacji – Kowboje (Teatr im. Juliusza Osterwy, Lublin)
Wiosną ubiegłego roku przez Polskę przetoczył się istny armagedon pod postacią strajku nauczycieli. Zainteresowanie mediów tą sprawą było niemałe, a liczba ,,ekspertów” rosła w zastraszającym tempie. Pojawiły się głosy poparcia, ale częściej dochodziło do rozliczania nauczycieli. Bo zarobki wystarczające, bo tyle wolnego, bo to przecież nie męcząca praca fizyczna. A i moment nieodpowiedni, bo matury już za pasem.
O uczuciach z irlandzkim przytupem – Once (Teatr Muzyczny Roma, Warszawa)
On jest Irlandczykiem naprawiającym odkurzacze, ona – czeską imigrantką samotnie wychowującą małą córeczkę Ivonkę. Pewnego dnia przypadkowo spotykają się na ulicy. Między nimi zaczyna rodzić się uczucie, a wszystko za sprawą wspólnej pasji: muzyki.
First we take Manhattan, then we take Lublin – A recipe for Leonard Cohen (Scena InVitro/Centrum Kultury, Lublin)
W 1994 r. Leonard Cohen wycofał się ze swojego dotychczasowego życia w show-businessie, żeby zostać mnichem w jednym z kalifornijskich klasztorów. Przybrał wówczas imię Jikan – ,,ten, który milczy”.